bloglovin
Feed
Index

Filter: Poland  view all


Walentynki już nami, ale nie musimy czekać na kolejne, by cieszyć się miłością!



A co oprócz miłości działa nas jak afrodyzjak? Oczywiście, jedzenie! To w kuchni odbywają się najważniejsze wydarzenia w życiu dwojga ludzi - senne poranki, sycące popołudnia i erotyczne wieczory. A pikanterii zabawom dodadzą...no właśnie - ubrania. Chociaż, która z nas, młode damy nie marzyła o tym, by chociaż raz zobaczyć ukochanego, krzątającego się po kuchni w seksownym fartuchu? Myślę, że każda z nas po cichu, ale i nasi ukochani podobnie.



Marzenia się spełniają. Polska marka COOKie istnieje dopiero od dwóch lat, ale jej fashion fartuchy są znane jak i w Polsce, tak i za granicą. O COOKie już wspominałam w poprzednich postach. Natomiast teraz moją uwagę zwróciły Hot Lukrecja i Hot Lukrecjusz w kolorze malinowym oraz ekskluzywne dodatki do fartuszków w postaci serduszka i muszki. Trzeba dodać, że kolekcja Hot powstała specjalnie dla concept stor'u HORN & MORE z nieprodukowanego już adamaszku w kolorze fuksji. Dodatkowo fartuszki zdobi wykonana z z nowatorskiego splotu łańcuchów biżuteria KOD.



Projektanci COOKie tak mówią o swojej kolekcji: " Bo jak nie czuć się wyjątkowo w tak niepokornym kolorze, gdy cztery niefrasobliwe falbany HORNY LUKREKCJI więcej odkrywają, niż zakrywają. Jej SERCE może błyszczeć na dekolcie, w talii bądź na ręce. Czy też gdy krój HORNY LUKRECJUSZA brutalnie podkreśla urok męskiej sylwetki, a MUSZKA dodaje wyrafinowanego stylu."



Nieskrępowanie powiem, że nabrałam apetytu na Hot Lukrecję z sercem. Czas się zabrać za gotowanie!



Kolekcja KOD i COOKie do nabycia w concept store przy ulicy Chopina 5b w Warszawie.
http://www.looklikecookie.com
http://www.koddesign.pl/
http://www.hornandmore.pl/

Odeszła niespodziewanie, w rozkwicie sił, w najlepszym okresie swojego jakże krótkiego życia...



Zasnęła mocno i już nigdy się nie obudzi. Piękna Księżniczka Kolorów Malowanych. Jeszcze rok temu marzyła, szla do celu i osiągała sukcesy. Jej świat należał tylko do niej. Zdolna, młoda, dobra, energiczna, była wiecznym dzieckiem. Mimo sukcesu zawsze pozostawała wierna sobie. Kiedyś mi powiedziała żartem, że chyba nigdy nie będzie miała dzieci, bo Dzieci nie mogą mieć dzieci. Miała zaledwie 25 lat...





Twoje największe marzenie?
Mam kilka przyziemnych marzeń, które mogę zdradzić, to największe to sekret. Zatem : mieszkać w gorącym kraju na przemian z dużą metropolią, jeść kilogramy chipsów bananowych nie tyjąc, nie być uczulona na kawę, nauczyć się czarować, nauczyć się zatrzymywać czas, rządzić armią wampirów, pracować z profesjonalistami oraz mieszkać w jednym mieście ze swoim chłopakiem.




Śpij spokojnie Piękna Księżniczko! Maluj nam kolorowe chmury, bo ten świat bez Ciebie zdecydowanie będzie od dziś czarno - biały...



http://www.kapka.pl/508025/Anna-Maria-Przybysz-Kolory-wok-mnie
http://annamariaprzybysz.pl/

Laloushka ma w sobie coś z Matrioshki, laleczki-beczki z mojego dzieciństwa w ZSSR.



Podejrzewam, że nazwa "Laloushka" nie jest przypadkowa. Kojarzy się jednoznacznie z czymś miłym, z czymś ludowym, a nawet kojarzy się ze Wschodem.



No właśnie, Laloushka - to mała szmaciana laleczka, zazwyczaj bardzo modnie ubrana, jest autorskim projektem Marty Hryniak. Ale niech Was nie zmyli łagodna nazwa i sympatyczne twarzyczki lalki, Laloushka bywa często "niegrzeczna", pokazuje w skąpych strojach lub jest "lustrzanym" odbiciem znanych nam celebrytów.



Początkowo Laloushka miała być alternatywą dla plastikowej, amerykańskiej Barbie. Marta Hryniak, córka Krzysztofa Kieślowskiego, a z zawodu historyk sztuki i dziennikarka, pasjonatka mody oraz mama Zosi (7 Lat), Neli (6 lat) i Ireny(1,5 roku), chciała po prostu by jej dzieci się bawiły laleczkami z prawdziwego zdarzenia. Tak powstały pierwsze Laloushki, które niespodziewanie zaczęły się cieszyć ogromnym powodzeniem wśród mam i nie tylko!



I tak, Laloushka ze zwykłej szmacianki stała się gadżetem kolekcjonerskim, a nawet otrzymała nagrodę i wyróżnienie w kategorii MUST HAVE na festiwalu Łódź Design.



Na stronie http://laloushka.pl możemy zamówić breloczki - Laloushki, lalkę z serii "Wielcy Projektanci", "Lalki tematyczne" w tym kolekcję ślubną i znaki zodiaku, najnowszą kolekcję 2011 oraz laleczki dla dzieci. Zabawne jest jednak to, że początkowo stworzone dla dzieci, laleczki przerosły swoją początkową misję. A osobny dział "Laloushka Kids" mówi sam za siebie. Laloushka jest przede wszystkim gadżetem dla "dużych dziewczynek".



zdjęcie Marty w pracowni: http://magdabulera.blogspot.com

Ponoć jedyne co nas ogranicza, to nasza wyobraźnia.



To stwierdzenie z pewnością nie odnosi się do poznańskiej projektantki torebek Katarzyny Sułkowskiej występującej pod nazwą Katsu. Świat Kasi jest tak kolorowy, że postanowiła podzielić się nim z innymi. Kolorowy, ekscentryczny, nieprzeciętny. I nie może być inaczej, bo marka Katsu tryska energią!





Projektantka znalazła dla siebie niszę w modzie - projektuje i wykonuje unikatowe torby z filcu i skóry. Znak rozpoznawczy Katsu - to niespodziewane motywy zainspirowane kreskówkami i pop artem. Uwierzcie mi, obok tych torebek nie da się przejść obojętnie!



Nic dziwnego, bo sama nazwa katsu w kulturze buddyjskiej oznacza ekspresyjny okrzyk prowadzący do stanu oświecenia. I tak, wśród plejady różnorodnych cudeniek znajdziecie torby - sowy, torby - ryby, torby - usta i moje ulubione torby - serca! A ponieważ rok 2012 będzie rokiem aktywnego Smoka, to tym bardziej walczymy z szarością ulicy i doładujemy się energetycznie, kolorowo i pozytywnie razem z Katsu.



http://katsu.pl

"Tworzę, więc Jestem" - tak powinno brzmieć motto początkującej i uzdolnionej artystki Magdaleny Nowosadzkiej

Kiedy w roku 1989 staliśmy u progu zmian typu "love, peace and democracy", rodziło się nowe pokolenie. Tak jest, pokolenie "świadome". Generacja tych, którzy wyrastali wraz z komputerem, internetem i innymi gadżetami, niedostępnymi dla Y. Pokolenie bez granic. I właśnie to pokolenie reprezentuje Magdalena Nowosadzka.



Bycie odważnym, bycie "kimś" nabywa tu innego znaczenia. Ważne jest, by coś sobą reprezentować , podejmować wyzwania i się nie bać. A Magda wciąż próbuje. I chociaż do końca jeszcze nie wie, co ją najbardziej pociąga - projektowanie, ilustracja czy fotografia - radzi sobie całkiem nieźle.



Umiłowanie do prostych, geometrycznych i wręcz ascetycznych form, to można rzec nasza polska specjalność. Tak już jakoś się złożyło, że wielbimy formę, nad treścią. Nie mówię, że jest to złe. Jest to po prostu nasza cecha narodowa. Klimas, Kuczyńska - to prekursorki, ich projekty inspirują. Magdalena Nowosadzka wydaję się też podążać tą drogą. Jej ubrania są poniekąd odpowiedzią na to, kim jesteśmy. To dobra estetyka. Projektantka się całkowicie utożsamia z każdą stworzoną przez siebie rzeczą. Chłodne, proste formy zaskakują natomiast w detalach. Przemyślane zabawy dzianiną oraz dobór kolorystyki wyznaczają pewną myśl. Rzeczy niedopowiedziane przemawiają głośniej, niż te, które zwykły krzyczeć.



Pozostaje mi tylko trzymać kciuki za Magdę i życzyć jej pięknej drogi twórczej!
http://www.belle.lu/_home.html
 
  Getting more posts...